Big Blue Derby, czyli odwieczna rywalizacja Melbourne i Sydney w piłkarskim wydaniu!

Dziś na Antypodach Australia Day - święto narodowe, upamiętniające założenie pierwszej stałej osady na terenie kraju. Obok pokazu sztucznych ogni, grillowania czy zawodów surferskich, odbyło się inne wielkie wydarzenie - Big Blue Derby, czyli mecz między Sydney FC, a Melbourne Victory. Mimo środka tygodnia, pał dziś rekord frekwencji.

Rekord wtorku
Dotąd na wtorkowe spotkanie A-League najwięcej kibiców przyszło 6 stycznia 2009 - wówczas mecz Melbourne Victory z Adelaide United obejrzało 27 196 widzów. Dziś na starcie dwóch najlepszych ekip poprzedniego sezonu przyszło 30 493 kibiców - to nowy rekord.

Obie drużyny spotkały się w ostatnim Grand Final - meczu rozstrzygajacym o Mistrzostwie Australii.



Kac po finale 2015
Sezon 2015/16 nie rozpoczął się jednak po myśli ani obecnych Mistrzów (Victory), ani Sydney FC. Jeszcze miesiąc temu oba kluby zajmowały miejsce w środku tabeli, ale od 27 grudnia "Big V"(od Victory i wielkiego "V" na przedzie koszulki) nie przegrali meczu (3 wygrane, 2 remisy), a "Sky Blues" (przydomek Sydney FC) niepokonani pozostawali od 19 grudnia. (też 3 zwycięstwa, 2 remisy).

Jeżeli dodać do tego, że na 10 tytułów Mistrzowskich w historii A-League oba kluby rozdzieliły między sobą 5 (3 Victory, 2 Sky Blues), to nikt nie miał wątpliwości, że dzisiejszy mecz będzie wielkim wydarzeniem.



Pechowiec Jurman
I był, ale fani na Etihad Stadium w Melbourne obejrzeli tylko jednego gola - w dodatku samobójczego. Na 11 minut przed końcem obrońca SFC Matt Jurman skierował do bramki piłkę dośrodkowaną przez Kostę Barbarousesa.

Wcześniej swoje sytuacje mieli Besart Berisha, czyli najlepszy strzelec A-League ostatnich lat, 73 gole od 2011 (w 1. minucie przegrał sam na sam z Vedranem Jenjetovicem) czy Matt Simon i Chris Naumoff dla Sydney FC (obaj tuż przed przerwą, oba strzały obronił Danny Vukovic - bramkarz Victory, który dzierży rekord największej liczby występów w A-League - 241).



Co dalej?
Dzięki zwycięstwu Victory zrównali się punktami z Sydney FC i oba zespoły okupują 4. miejsce w lidze - z takim samym bilansem bramkowym. Do prowadzących Western Sydney Wanderers tracą już tylko 3 "oczka". Victory w sobotę zmierzą się w Australii Zachodniej z Perth Glory (start 11:40 polskiego czasu), a Sky Blues tego samego dnia u siebie podejmą 3-krotnego Mistrza Australii - Brisbane Roar (start: 9:30).

16. kolejka A-League
Melbourne Victory - Sydney FC 1:0
79' Jurman (sam.)

Melbourne Victory (4-3-3): Vukovic (gk), Delpierre, Ansell Makarounas 73’), Broxham, Georgievski, Finkler, Mahazi (Geria 59’), Bozanic, Barbarouses, Ben Khalfallah (Thompson 76’), Berisha

Niewykorzystane zmiany: Thomas (gk), Geria, Thompson, Makarounas, Ingham

Sydney FC (4-2-3-1): Janjetovic (GK); Grant, Jurman, Faty, Ryall; Tavares, Dimitrijevc (Abbas 85’); Naumoff (Hoole 58’) Ninkovic, Holosko; Simon (Smeltz 73’).

Niewykorzystane zmiany: Necevski (GK), O'Neill, Abbas, Smeltz, Hoole.

Żółte kartki: Victory: Finkler, Delpierre
Warunki:
27 stopni
Widzów:
30,493 @Etihad Stadium



Więcej australijskiej piłki:

Adam_Kotleszka
Piłka Nożna w Australii i Nowej Zelandii
.
Futbol na Antypodach




 
  • dodano: 26.01.2016 15:53
  • autor: Adam Kotleszka
  • Komentarzy ()
 
 

Partnerzy