Burza wokół Tima Cahilla w Harrison! Nie grał, bo został powołany do kadry?

Kilku zawodników reprezentacji Polski mogłoby nauczyć się szanowania reprezentacyjnych barw od Tima Cahilla. Australijczyk nie zważając na konsekwencje w klubie, zdecydował, że nie zrezygnuje z powołania do kadry Australii na październikowe spotkania towarzyskie.

Australijczyk przeżywa ostatnio stresujące chwile. Najpierw niespodziewanie dopiero z ławki rezerwowych wszedł na boisku w meczu NYRB – Houston Dynamo, żeby po niespełna 180 sekundach z niego... wylecieć. Teraz może mieć problemy w związku z wylotem na Bliski Wschód na zgrupowanie reprezentacji narodowej.

MLS nie ma przerwy podczas terminów FIFA, ale Cahill otwarcie przyznaje, że zawsze jego priorytetem pozostanie kadra Australii.

- Uciążliwe podróże między klubem, a reprezentacją? To dla mnie nie ma znaczenia. Trener podjął decyzję, żeby mnie powołać i nie mam powodów, żeby nie lecieć na zgrupowanie. – powiedział Cahill po wczorajszym treningu Red Bulls.

- Jeżeli ktoś w klubie nie jest zadowolony, że wylatuje na zgrupowanie mojej drużyny narodowej, to przypomnę to, co mówiłem na samym poczatku mojej przygody w tym klubie ( i w każdym innym) – reprezentacja jest dla mnie najważniejsza. Nieważne czy to jest termin FIFA czy jakikolwiek inny. To wielki zaszczyt i przyjemność grać w drużynie narodowej.

- Postawcie się w mojej sytuacji. Mam 34 lata i byłem najstarszym Socceroos na Mundialu. Mój kraj wymaga ode mnie, żebym dowodził reprezentacją zarówno w kwalifikacjach, jak i na Mistrzostwach Śwaita. Nie ma mniej ważnych meczów.



- Uważam, że jestem dobrym przedstawicielem mojego klubu na świecie. Robię wszystko co mogę, żeby wygrać każdy mecz dla New York Red Bulls. Poświęcałem się dla tego klubu już wiele razy, w zeszłym roku wygraliśmy Supporters Shield. Chcę osiągać sukcesy takze z moją reprezentacją.

- Przepraszam fanów New York Red Bulls, którzy nie rozumieją mojej sytuacji, ale musicie wiedzieć, że moja reprezentacja jest dla mnie cholernie ważna, podobnie jak wasze reprezentacje dla Was. Nie da się wszystkich zadowolić, ale uważam, że przez 17 lat kariery robiłem to na tyle skutecznie, że mogłem osiągać sukcesy – zostać profesjonalnym piłkarzem, grać dla reprezentacji, wystąpić na trzech Mundialach i mam nadzieję, na trzecim Asian Cup w styczniu. To wszystko daje mi poczucie, że dobrze wykonuję swoją pracę.

Trener NY Red Bulls Mike Petke uważa, że zamieszanie wokół Cahilla jest kompletnie niepotrzebne, bo on sam szanuje jego decyzje i wie, że Australijczyk wróci pomóc zespołowi, jeszcze przed końcem sezonu regularnego.

- Ostatnie 24 godziny były naprawdę bardzo ciekawe, tylko tak mogę to podsumować. Sugerowano mi, że piłkarz nie znalazł się w wyjściowym składzie ze względu na powołoanie do reprezentacji, co mnie równie rozbawiło, co zażenowało.
- Tim jest reprezentantem Australii i jest ważnym ogniewm tej drużyny. Szanuję to. – zakończył trener zespołu z Harrison po wygranej nad Houston Dynamo.



Więcej amerykańskiej piłki? Jako pierwsi i jedyni w Polsce piszemy o piłce nożnej w Stanach Zjedoczonych i Kanadzie! Sprawdź nasz dział Piłka nożna po amerykańsku i twitter autora: @Adam_Kotleszka

 
  • dodano: 07.10.2014 15:33
  • autor: Adam Kotleszka
  • Komentarzy ()
 
 

Partnerzy