Twierdza Brisbane zdobyta po 9 miesiącach! Adelaide United demolują!

Adelaide United nie zwalniają tempa! Podopieczni Guillerme Amora rozbili dzisiaj lidera tabeli na jego stadionie aż 4:1! To 3. z rzędu wygrana The Reds, którzy w tych spotkaniach zdobyli 10 goli!

Kluczowy moment
W 18. minucie Bruce Djite był ewidentnie pociągany za ramię przez obrońcę Dylana McGowana. Przewinienie miało miejsce tuż przed lub na linii pola karnego i jedyną kontrowersją z tej akcji powinna być ta, czy powinien być wolny czy karny. Arbiter Jarred Gillett w ogóle nie zagwizdał.

Zrobił to z kolei tuż po wznowieniu gry po przerwie, gdy Brazylijczyk Henrique runął z głodu w polu karnym United. Rzekomym prokurantem karnego był Isaisa, ale powtórki pokazały, że były gracz Espanyolu nie dotknął rywala. Oczywiście karnego na gola zamienił sam poszkodowany i Adelaide zamiast strzelić gola z 11. metrów, to go straciło, po kompletnie niezrozumiałej decyzji sędziego. Niejedna ekipa by się załamała, ale nie gracze Guillerme Amora.


Fani, którzy przylecieli z Adelajdy do Queensland mieli powody do zadowolenia. United wygrali 3. mecz z rzędu (strzelając w nich 10 goli), a niepokonani zostają od początku grudnia.

Bohater meczu
Pierwszoplanową postacią meczu został nieoczekiwanie Bruce Djite - potężnie zbudowany napastnik, który jednak od długiego czasu zapomniał jak się strzela. Były gracz tureckiego Genclerirligi i chińskiego Jiangsu Suning dla United zdobył już 30 goli, ale w tym sezonie wciąż pozostawał bez trafienia na koncie, a ostatnie bramki zdobył niemal dokładnie rok temu - 24 stycznia, gdy Adelaide rozbijali Newcastle Jets 7:0!


Bruce Djite odbiera zasłużone gratulacje po ustrzelonym dublecie. Na gola 28-latek czekał blisko rok - od 24 stycznia, gdy również 2-krotnie wpisał się na listę strzelców w ligowym starciu.

Co dalej?
Roar miejsce na szczycie tabeli mogą stracić już jutro, jeżeli Western Sydney Wanderers wygrają swój mecz z Central Coast Mariners (start 9:30). Również punkt straty do lidera przed tą kolejką mieli Sydney FC, ale Sky Blues swój mecz rozegrają dopiero we wtorek (9:30 przeciwko Melbourne Victory). Właśnie z ekipą Grahama Arnolda zagrają Brisbane Roar w 17. serii spotkań i będzie to szlagier przyszłego weekendu.

Adelaide United umocnili swoją pozycję w szóstce, odskakujac na 7 punktów od 7. Wellington Phoenix i Newcastle Jets. Nowozelandczycy zagrają w poniedziałek z Melbourne City (9:30), a Jets w niedzielę z Perth (7:00). The Reds kolejny ligowy mecz zagrają 31 stycznia właśnie z Jets (7:00).

16. kolejka A-League
Brisbane Roar - Adelaide United 1:4
19' Brown - 50' Henrique, 56' 67' Djite

Brisbane Roar: Theo - Hingert, Bowles, North, Brown, Corona, Hervas (Lustica 65’), McKay, Petratos (76’), Henrique, Broich
Adelaide United: Galekovic - Elsey, McGowan, La Rocca, Elrich, Isaias, Mells, Carrusca, Sanchez (Dugandzic 68’), Djite (Babalj 81’ (Kamau 86’)), Goodwin



Suncorp Stadium, Brisbane
12 923 widzów



Autor: 
Adam_Kotleszka
Więcej australijskiej piłki:
facebook: 
Piłka Nożna w Australii i Nowej Zelandii.
nasz dział Futbol na Antypodach

 
  • dodano: 22.01.2016 18:06
  • autor: Adam Kotleszka
  • Komentarzy ()
 
 

Partnerzy