Victory coraz bliżej play-offów, Wanderers stracą lidera?

Błysk Olivera Bozanica zapewnił Melbourne Victory arcyważne 3 punkty w kontekście walki o play-offy A-League. Dla Wanderers porażka oznacza, że prawdopodobnie na 2 kolejki przed końcem, stracą pozycję lidera!

Bohaterem meczu został Oliver Bozanic, który trafiał w 3. i 66. minucie meczu, przy okazji w jeden wieczór wyrównując swój rekord goli podczas jednego sezonu A-League... W 2010/11 jeszcze jako piłkarz Central Coast Mariners w ciągu 33 meczów również trafił 2 razy.



Trener Victory, którzy przed tym meczem zajmowali 6. (ostatnie dające play-offy) miejsce dokonał kilku zmian w wyjściowym składzie. Daniel Georgievski, Rashid Mahazi i Fahid Ben Khalfallah zastąpili odpowiednio Scotta Gallowaya, Thomasa Denga i Jaia Inghama. Z kolei Stefan Nigro rozegrał swój 2. w karierze mecz w A-League pod nieobecność Jasona Gerii, który przebywa na zgrupowaniu reprezentacji Australii.

Tony Popovic w drużynie, która przed tygodniem zremisowała bezbramkowo z Adelaide United, wymienił tylko jedno ogniwo - Dario Vidosic w pierwszym składzie zastąpił Romeo Castelena na prawym skrzydle.

To właśnie goście byli pod większą presją, bo w przypadku zwycięstwa, byliby o krok od tytułu Mistrza Sezonu Regularnego (australisjkie "Premiers), bo po meczu w Melbourne podejmą już tylko dwie drużyny zamykające tabelę - Central Coast Mariners (u siebie, 1 kwietnia) i Wellington Phoenix (wyjazd, 10 kwietnia).




Gole:

1:0 (3' Bozanic): Wanderers w pierwszych minutach zagrali bardzo nerwowo w obronie i nieskutecznie wybijali piłkę byle dalej od własnego pola karnego. Ta trafiła pod nogi Olivera Bozanica, a ten niezbyt silnym, ale precyzyjnym strzałem przy słupku, pokonał Liama Reddy'ego.

2:0 (66' Bozanic): Znów prawdziwy koszmar w defensywie WSW i trochę szczęścia gospodarzy. Wybijana przez obrońcę piłka trafiła w rękę Guia Finklera, ale arbiter nakazał grać dalej. Do futbolówki dopadł więc Bozanic i uderzeniem lewą nogą w dalszy róg bramki, ustalił wynik.

Kluczowy moment:
Wejście Daniela Georgievskiego w Mitcha Nicholsa. Wyprostowaną nogą, jakieś pół metra nad murawą. Arbiter Strebre Delovski pokazał Maacedończykowi tylko żółtą kartkę, a powinien czerwoną. Wszystko działo się w 43. minucie, przy stanie 1:0 dla Victory.



Co dalej?
Wanderers będą nerwowo czekać na wyniki meczów Melbourne City, Adelaide United i Brisbane Roar, wiedząc, że prawdopodobnie na 2 kolejki przed końcem, któraś z tych drużyn wyprzedzi ich na szczycie tabeli.

Tradycyjnie już końcówka sezonu w A-League będzie nieprawdopoobnie zacięta.

W tym czasie Victory wygrali "mecz za 6 punktów", bo w tym momencie wyprzedzają już 7. Sydney FC o 6 "oczek", ale Sky Blues swój mecz dopiero rozegrają. Tak czy inaczej, na 2 kolejki przed końcem "Big V" będą mieli przynajmniej 3 punkty przewagi i wszystkie karty w ręku, żeby awansować do play-offów.

Melbourne Victory bronią tytułu Mistrza Australii z poprzedniego sezonu.

25. kolejka A-League
Melbourne Victory - Western Sydney Wanderers
2:0 (3', 66' Bozanic)

Melbourne Victory: Thomas (gk), Georgievski (Galloway 87’), Broxham (c), Finkler, Berisha (Ingham 87’), Barbarouses, Bozanic, Ben Khalfallah (Makarounas 91'), Mahazi, Delpierre, Nigro

Western Sydney Wanderers: Reddy (gk), Jamieson, Topor-Stanley, Nichols, Delgado, Vidosic (Castelen 55’), Neville, Sotirio (Santalab 55’), Aguillar, Andreu (Bacchus 72’), Bridge




Piłka nożna w Australii po polsku:
Adam_Kotleszka
Piłka Nożna w Australii i Nowej Zelandii
.
Futbol na Antypodach


 
  • dodano: 25.03.2016 13:16
  • autor: Adam Kotleszka
  • Komentarzy ()
 
 

Partnerzy