Co Guerrier ma wspólnego z ... Sukerem?

Donald Guerrier - Thaitańczyk z Wisły Kraków ma za soba udaną rundę jesienną. Chłopak tak ochoczo wyraża podziw dla obecnego pracodawcy, że często wypisuje peany na jego cześć na swoim koncie w jednym z portali społecznościowym. Często kończy się to gafami, głównie z powodu słabej znajomości języka polskiego ale wczoraj sympatyczny skąd inąd Donald narobił sobie nie lada wstydu. Źle wykadrowane zdjęcie z koszulką Wisły a w zasadzie z genitaliami piłkarza (bo to one były powodem małego skndaliku a`la piłkarski pudelek), zrobiło furorę i przysporzyło piłkarzowi rzeszy prześmiewców.

Nam przypomniała się historia Sukera. Chodzi nam oczywiście o ... Marka Sukera, zawodnika m.in. Ruchu Chorzów i Ruchu Radzionków (w żaden sposób nie spokrewniony z Davorem Sukerem, gdyby ktoś chciał wygooglować) swego czasu próbował sił w dziennikarstwie. Napisał kilka artykułów do katowickiego "Sportu", odbył też staż w redkacji sportowej regionalnego oddziału Telewizji Polskiej. Tam dostał zadanie pokazania drużyny Radzionkowa "od szatni".

Suker jako zawodnik Cidrów nie miał kłopotów z ogarnięciem tematu - materiał został nagrany, zmontowany i puszczony w telewizji. Już po emisji do studia wpadł jeden z szefów redakcji z pianą na ustach. Co się bowiem okazało? Materiał pokazywał m.in. przebitki z szatni zespołu po meczu - ani montujący nagranie ani osoba je puszczająca nie zauważyyły, że na drugim planie przechadza się jeden z piłkarzy w stroju biblijnego Adama. Było to na tyle wyraźne, że przykuwało uwagę. Gdy redakcyjna ekipa przyjrzała się, który to piłkarz tak się pięknie zaprezentował przed milionami słuchaczy, odkryła nie bez zdziwienia, że był to ... autor całego materiału.

Tak więc, Donaldzie nie jesteś sam.

 
  • dodano: 23.01.2014 20:31
  • autor: Paweł Stolarczyk
  • Komentarzy ()
 
 

Partnerzy