Misję "Francja 2016" czas zacząć

Teoretycznie łatwiejszego początku nie można było sobie wyobrazić. Grać z najsłabszym zespołem w grupie, który jest w strukturach UEFA raptem nie co ponad rok, to chyba każdy by chciał. Ten plus 2 mecze październikowe, mają pokazać ile jest warta kadra Adama Nawałki.

Nie awansowanie, z tej grupy do ME - gdzie od tego czempionatu w turnieju finałowym bierze udział 24, a nie 16 drużyn – obawiam się, że oznaczałoby dłuższą stagnację. Patrząc się na indywidua, to kadrę mamy co najmniej dobrą. Lewandowski, Piszczek, Błaszczykowski, Szczęsny plus do tego Glik podstawowy gracz i kapitan w Torino, a i bardzo dobry początek sezonu w Sevilli zanotował Grzegorz Krychowiak. Tylko coś ostatnio sprawia, że mamy te indywidualności, a nie mamy drużyny. Raptem 6 lat temu, kadra Leo Beenhakkera nie miała, aż takich dobrych zawodników. Raptem dwie gwiazdy Smolarek i Boruc, plus kilku nie złych zawodników, typu Krzynówek, Szymkowiak, Matusiak. A jednak można było z tego zbudować zespół. Mało kto pamięta teraz, że w 2007 roku podczas meczu Polska – Portugalia, sam wielki C(h)ristiano Ronaldo był skutecznie powstrzymywany, przez wtedy lewego obrońcę Legii Warszawa, a obecnie Motoru Lublin Grzegorza Bronowickiego. Gdzie jest teraz Bronowicki, a gdzie jest CR7. A jednak się dało coś z tego wystrugać. Temat, czemu polska reprezentacja nie gra na miarę możliwości, to temat rzeka, i można przynajmniej z kilka tekstów napisać. Może nie długo taki tekst popełnię, ale wracam do meritum, bo za bardzo odbiegłem od tematu.

Co można napisać więcej o reprezentacji Gibraltaru? Jest lepsza od San Marino, z którym się męczyliśmy. Oczywiście przez ten rok grała tylko mecze towarzyskie, a one mają się nijak do meczów o punkty. Z drugiej strony już w pierwszym meczu z Słowakami udało im się zremisować 0-0 (z tymi samymi, którymi 4 dni wcześniej Polacy przegrali 0-2). Następnie już w 2014 przyszły 2 porażki, z Wyspami Owczymi 1-4, i z Estonią 0-2. I to tego momentu Gibraltarczycy na fali wznoszącej, bo w rewanżu z Estończykami 2 miesiące później już na wyjeździe zremisowali 1-1, a na początku czerwca u siebie pokonali Maltę 1-0. Myślę, że bilans 1-2-2, jak na tak młodą reprezentację to jest całkiem nie zły wynik.

Piłkarze w stosunku, co do San Marino również są lepsi. W składzie tego małego kraju występuje 4 zawodowych lub półzawodowych piłkarzy. Są to: Liam Walker, na co dzień zawodnik I-ligowego izraelskiego zespołu Bnei Yehuda Tel Awiw. Obrońca Scott Wiseman, występujący w Preston North End (League One, 3 poziom rozgrywkowy w Anglii). Jake Gosling, gracz Bristol Rovers (5 szczebel rozgrywkowy w Anglii). Ostatnim zawodnikiem jest David Artell, zawodnik Bala Town F.C. (1 szczebel rozgrywkowy w Walii). Plus do tego kilku zawodników występujących w Manchesterze United… tym gibraltarskim oczywiście. Czynione są starania o jak największą profesjonalizację piłkarzy tego kraju. Każda osoba, która otrzyma powołanie do reprezentacji, otrzymuje jednocześnie stypendium sportowe w wysokości ok. tysiąca funtów. To tak właśnie, żeby piłkarze nie musieli pracować, jako nauczyciele, kelnerzy, prawnicy itd. tylko mogli się skupić, na graniu w piłkę nożną.

Składy, jakie są przewidywane na ten mecz. Polskie formacje obronne zaskoczeniem nie są. Po tym jak totalnie ze składu w Southampton wypadł Artur Boruc, pewne miejsce w bramce ma Wojciech Szczęsny. Dalej wobec kontuzji Piszczka, na prawie obronie wystąpi Paweł Olkowski, którego selekcjoner bardzo dobrze zna jeszcze z Górnika Zabrze. Środek taki sam jak i ostatnio, czyli Łukasz Szukała i Kamil Glik, a na lewej obronie Jakub Wawrzyniak (abstrahując wczoraj była 3 rocznica jego słynnego poślizgnięcia się, przez który zremisowaliśmy mecz z Niemcami. Pamiętamy o tym Kuba J). Środek pomocy wypełnią kolejni dwaj stranieri, czyli wspomniany wcześniej Krychowiak, oraz Mateusz Klich. Miejmy nadzieję, że sytuacja tego drugiego w Wolfsburgu się zmieni, bo umiejętności ma, i oby pokazał je nie tylko w holenderskim Zwolle, ale i właśnie w Bundeslidze. Skrzydłowymi będą dwaj szybcy zawodnicy, czyli Rybus i Grosicki. Linię ataku stworzy Lewandowski z Milikiem. Lewandowski jest w formie, w sparingach dla Bayernu strzelał na zawołanie, Superpuchar trochę słabszy, ale w lidze już zaczął strzelać, ostatnio gol z Schalke. Milik, miał udany okres przygotowawczy w Ajaxie, teraz często jest sadzany na ławce, i raczej bliżej mu do roli typowego jokera, jak zawodnika podstawowego składu. Jakby może strzelił gola lub dwa to dałby wyraźniejszy sygnał trenerowi, Frankowi de Boer’owi.

Gibraltar natomiast wyjdzie w składzie: Perez – Casciaro, Chipolina, Artell, Chipolina – Wiseman – Priestley, Lopez, Walker, Gosling – Casciaro.

Sędzią spotkania będzie 42-letni szwedzki arbiter Stefan Johannesson. Pomagać na linii będą Fredrik Nilsson, oraz Mehmet Culum. Arbitrami za bramkowymi są natomiast Martin Strombergsson i Michael Lerjeus.

Początek spotkania o 20.45.

Obserwuj autora na twitterze: @mihajlo1992

 

 
  • dodano: 07.09.2014 14:11
  • autor: Mihajlo
  • Komentarzy ()
 
 

Partnerzy