"Gliwice miasto żaboli" - prawda czy mit?

Sobotnie derby Śląska pomiędzy Piastem Gliwice a Górnikiem Zabrze są piłkarskim świętem w całym mieście. Wyjątkowo do tego spotkania podchodzą i kibice miejscowych, i... "Trójkolorowych" z Gliwic.

Kibice Piasta Gliwice na mecz z Górnikiem Zabrze czekali z utęsknieniem. Trudno się temu dziwić. Pojedynek z ekipą rywala zza miedzy jest dla fanów drużyny z Okrzei bezwarunkowo meczem nr 1 wcałym sezonie, a świadectwem tego może być fakt, że na sobotnie derby Śląska gliwicki stadion wypełni się do ostatniego miejsca kibicami obu drużyn.

Oczywiście w przeważającej liczbie na trybunach pojawią się sympatycy drużyny Marcina Brosza, ale sektor gości do ostatniego miejsca wypełnić mają też fani z Zabrza. Nie jest tajemnicą,że spora część z puli biletów rozeszła się wśród... gliwickich fan clubów klubu z Roosevelta. Te funkcjonują na takich osiedlach jak Sośnica, Ligota Zabrska, Bojków, Ostropa, WilczeGardło, Brzezinka, Kopernik i Łabędy.

Skąd w mieszkańcach Gliwic rozpaliła się tak duża sympatia do klubu z sąsiedniego miasta? - Na Górnika jeżdżę od najmłodszych lat. Na pierwszym meczu byłem z tatą, potem już pojechałemsam. Szczęście chciało, że akurat mój pierwszy mecz przypadł na 9-0 z Pogonią Szczecin. Trudno było po takim meczu tych chłopaków nie pokochać - mówi w rozmowie z naszym serwisem jeden z przedstawicieli FC Ligota Zabrska.

Nie chce podawać swojej osiedlowej "ksywki". - Gdybym powiedział jak na mnie wołają, to od razu byłoby wiadomo kim jestem. Nasze stowarzyszenie jest komentarzom postronnych kibiców przeciwne,stąd wolę zachować anonimowość - dodaje nasz rozmówca.

Historie innych szalikowców Górnika z Gliwic są podobne. - Mnie fanatyzmem zarazili chłopaki z podwórka. Odkąd pamiętam, to nikt na podwórkowym boisku nie chciał być Ronaldo, Zidanem czy Raulem. Chłopaki umieli grać w "marynarzyka", kto będzie Wiśniewskim, kto Kompałą, a kto Gierczakiem. Ja grałem na bramce, więc zawsze byłem Bledzewskim - mówi "Majki" sympatyk Górnika z FC Sośnica.

- W Sośnicy zawsze było więcej żaboli. Nigdy nie spotkałem kibica Piasta w barwach. Może dlatego, że jak to wszystko się na tym osiedlu rodziło, to Piast grał gdzieś w czwartej lidze i na mecze chodziło raczej centrum. Potem - po kolejnych awansach - kibiców Piasta zaczęło być więcej, ale żabolskie terytoria pozostały żabolskie. Piastole na meczach śpiewają do nas: "Tak was to boli, historia nie gra już roli" a my im odpowiadamy "Tak was to boli, Gliwice miasto żaboli". Wiemy, że ich to niemiłosiernie wkurza, bo wiedzą, że choćby zostali mistrzem Polski, to niektóre osiedla są totalnie poza ich zasięgiem. Kiedyś wywiesili nawet na gnieździe fanę "FC Sośnica", ale zamiast respektu budziła szyderę i od dobrych kilku meczów już nie wisiała. Na derby pewnie wróci - przyznaje "Majki".

Głównym transportem kibiców Górnika z Gliwic, którzy jeździli na mecze do Zabrza był autobus linii 32. Przejeżdża on przez centrum Gliwic, ale objeżdża przy tym cztery osiedla uchodzące za "trójkolorowe". - Jak stadion był otwarty w całości, to trzeba było jechać "trzy-dwójką" 2-3 godziny przed meczem, bo inaczej nie wsiadłeś. Łabędy wypełniały przegubowca w 60-70 proc., kolejnych 20-30 proc. dobijało na Koperniku i ciężko było się potem "wbić" na Ligocie czy w Sośnicy. Najgorzej było na Pszczyńskiej, bo tam często leciały na nas kamienie, ale szyby poleciały tylko raz czy dwa. Innym razem po wygranym meczu chyba z Cracovią tak fetowaliśmy zwycięstwo, że przegubowy Ikarus się złamał na pół. To były czasy - wspomina ze śmiechem
sośniczanin.

tl_files/Liga polska/Torcida 2.jpg
- Teraz - rzecz jasna - jeździ nas mniej, bo w Zabrzu otwarta jest tylko jedna trybuna, ale często jako gliwickie FC Górnika się zwołujemy i wspólnie organizujemy jakieś akcje. Ostatnio na 1 września rozdaliśmy pod szkołami kilka tysięcy planów lekcji w barwach Górnika. Wydajemy też swoje osiedlowe gadżety i to wszystko potem rozdajemy dzieciakom. Utrzymujemy się z dobrowolnych składek. Każdy da ile chce i może. To zazwyczaj wystarczy, żeby zrobić coś fajnego - dodaje jego kolega z Ligoty.

Sośnica - obok Kopernika i Łabęd - uchodzi za główne gliwickie bastiony Górnika. Pozostałe osiedla są mniejsze liczbą mieszkańców, stąd i kibiców jest tam mniej. Granicami, gdzie na linii żabolsko-piastowskiej są wcześniej wspomniana ul. Pszczyńska i Przyszówka - leżąca na trójstyku Łabęd, Kopernika i Szobiszowic, które uchodzą za silny front kibiców Piasta.

- Nie raz jak wychodziło się przy Pszczyńskiej w barwach Górnika czy Piasta można było zebrać "lampę". Bywało, że piastole polowali na kibiców Górnika wracających po meczu do domów. Kilka razy ja sam oberwałem, ale jak to się mówi "morda nie szklanka". Nigdy nie straciłem barw i to jest najważniejsze. Granicą między żabolską a piastowską częścią Pszczyńskiej jest ulica Kopalniana koło dawnej KWK Gliwice. Od tej ulicy w dół - zaczyna się region Piasta, w górę do autostrady to już tereny Górnika. Często "iskrzy" na "czerwonych" blokach, ale tam się towszystko miesza - dodaje nasz rozmówca z Ligoty Zabrskiej.

Przed sobotnimi derbami z Piastem wśród kibiców "Trójkolorowych" z Gliwic panuje ogólna mobilizacja. - Wszystkie FC zwarły szyki, żeby chłopaków na meczu było jak najwięcej. Zbieramy sięw dwóch grupach. Jedna jedzie spod stadionu, druga rusza z osiedla Kopernik. Chciałbym, żeby na trybunach wygrał sport i odbywała się walka na doping. A na boisku - rzecz jasna - Górnik. Pierwszy raz będziemy na Okrzei jako zorganizowana grupa kibiców i chcemy zobaczyć to zwycięstwo. Wiem, że sporo moich kolegów z osiedla kupiło też bilety na sektory Piasta. Będą się kamuflować, żeby nikogo nie razić. Najważniejsze, żeby były trzy punkty - podkreśla "Majki".

Ilu w rzeczywistości kibiców Górnika mieszka w Gliwicach? Trudno jednoznacznie wskazać. Według źródeł stowarzyszenia "Klub Sympatyków Górnika Zabrze" FC Gliwice to drugi - po Rudzie Śląskiej - pod względem liczności fan club "Trójkolorowych". Rekord padł podobno podczas derbów Górnik Zabrze - Piast Gliwice z sezonu 2008/09, kiedy wśród 17 tys. kibiców na trybunach zorganizowana grupa Torcidy Gliwice liczyła 2,7 tys. głów. Kolejny tysiąc miał pojawić się tego dnia "na pikniku".

 
  • dodano: 29.11.2013 20:29
  • autor: Paweł Stolarczyk
  • Komentarzy ()
 
 

Partnerzy