Jeszcze troche o Derbach Krakowa i dziennikarskiej rzetelności

Wczoraj na Weszlo ukazał się artykuł o Derbach Krakowa. O wulgarnym bagnie, sodomie i gomorze na stadionie w czasie tegoż meczu. Tyle że jakoś inaczej widziałem pewne elementy tego spotkania. Może dlatego, że nie jestem zaangażowany w kibicowanie jednej czy drugiej stronie Błoń? Nie będę tu autora otwarcie krytykował, bo nie on jeden mecz widział przez pryzmat jednej ze stron - mam tu także na myśli dziennikarzy-kibiców poprzebieranych w koszulki Cracovii - w ich przypadku nawet o cieniu obiektywizmu nie ma mowy ;) Chciałbym napisać o dwóch rzeczach.

Po pierwsze. Autor pisze o bluzgach jednej ze stron, nie zajmując się drugą bo rzekomo "nie było słychać kibiców Wisły bo było ich tylko 5% na stadionie, przy 95% fanów Pasów". Nieprawda - "doping" Wisły było słychać może nie tak samo jak Cracovii ale wystarczająco dobrze, by usłyszeć że repertuar był niemal bliźniaczy. Obie drużyny prawie wspólnie wykonały znaną na stadionach pieśń pt. "Dobij tą Kurwę", zmieniając tylko pierwsze słowo, wstawiając w zależności od sytuacji na boisku: Wisełko (po golu Chrapka) lub Cracovio (po bramce Nowaka). Bitwa na przyśpiewki zaczęła się z resztą jeszcze pod stadionem, była też gra w dwa ognie (zamiast piłke były dwie race) i zabawy wielkanocne czyli rzucanie jajkami. Tylko czego się spodziewano po derbach? Na całym świecie tak to wygląda, że fani obrzuacją się bluzgami. No tak, tam to robi Old Firm Derby to spotkanie chórów kościelnych? No chyba jednak nie. A że tam bluzi wyśpiewane/wykrzyczane są po angielsku/niemiecku/włosku/sumeryjsku? Zapomniałem, to wtedy taaaaaaak dźwięcznie brzmi! Ach, jak ładnie! Przeciez głupi Polak nie wie, co o ni tam krzyczą a poda mu się pod nos, że było piłkarskie świeto na trybunach. Tam nawet race są elementem performance`u a nie niebezpiecznym narzędziem. Ktoś napisze - to nie równajmy do tych złych przykładów z Zachodu! Odpowiem - to po co równamy do złych przykładów w polityce i gospodarce? ;) A mecz to mecz - tu górę biorą tzw. niższe instynkty i tak było, jest i będzie. Od czasów rzymskich po podróże na Marsa. Kibice Wisły i Cracovii wiedzieli to już przed meczem, wiedzieli o tym takze ci przysłowiowi ojcowe z dziećmi, którzy przyszli na sektr rodzinny. I co? Każdy z nich zdawał sobie sprawę, jak ten mecz będzie wyglądał i nie wiem, czy był ktokolwiek, kto liczył na kolejne "pojednanie dla Papieża". Po co więc pisać o czymś, co jest oczywiste?  Nie będę tu krytykował ani fanów Wisły ani Cracovii, bo to jest specyfika derbów! Każdych! 

Najbardziej zbulwersował mnie końcowy fragment dotyczący człowieka, który po gwizdku wbiegł na boisko. Pochwała akcji ochrony (bo tak to zabrzmiało, w kontekście całego artykułu) , która gościa zmasakrowała tak, że nic nie widział? Nie pisze tu peanów na cześć tego kibica, który, z relacji znajomych fotoreporterów, cały mecz prowokował fanów Wisły. Tylko że to zachowanie w żaden sposób nie usprawiedliwia beznadziejnej akcji służb porządkowych na murawie i poza nią. I nie pisze tu tylko o ochronie, ale nawet o służbach medycznych i wszelkich innych. O co mi chodzi? A o to:

Wychodząc z biura prasowego natknąłem się w tunelu stadionu na taki widok. Półprzytomny człowiek, totalnie zagazowany, leży na betonie. Obok stoi ochroniarz z miną obozowego kapo albo triumfującego myśliwego, który właśnie złowił Yeti. Karetka zamknięta, żadnego lekarza. Obok krzątają się ludzie z ekip TV, nikt nie zawarca sobie głowy jakimś tam kibolem. A to, że jest skrępowany jak wieprzek (jakąś szmatą), ma ślady pobicia ? Zasłużył sobie! Na moje pytanie do pana ochroniarza, czy będzie tak stał i patrzył, wzruszył tylko ramionami. Dopiero po chwili podszedł ktoś ze służby medycznej.

Podkreślam - nie bronię tu jego wcześniejszego zachowania ale protestuję przeciw nieprofesjonalnej ochronie (która już przy próbie spacyfikowania jegomościa zachowała się totalnie nieudolnie) i zeszmaceniu go, jako człowieka. Podejrzanego, owszem, ale ciągle człowieka. I nieważne, czy miałby na sobie szalik z Białą Gwiazdą, niebieską eRką czy eLką.

 
  • dodano: 22.09.2013 10:42
  • autor: Paweł Stolarczyk
  • Komentarzy ()
 
 

Partnerzy