Auckland City przygotowuje się do walki w KMŚ

Auckland City przygotowuje się do udziału w Klubowych Mistrzostwach Świata, który startuje już 11. grudnia. Mistrz Oceanii w najbliższą środe zmierzy się w spotkaniu eliminacyjnym z drużyną gospodarzy – Raja Casablanca. Do turnieju podopieczni Ramona Tribulietx’a przygotowywali się w hiszpańskiej Barcelonie, gdzie mieli okazję rozegrać sparing z zespołem Espanyolu Barcelona i odwiedzić Camp Nou…

- Z Nową Zelandią nie udało się mi zakwalifikować do Mistrzostw Świata, czego bardzo żałuję. – rozpoczyna Ivan Vicelich - Nie pozostaje nam, Nowozelandczykom odbić sobie to niepowodzenie podczas klubowego Pucharu Świata. – zapowiada kapitan „Navy Blue”, jak nazywa się ekipę z Auckland.

Ramon Tribulietx i jego piłkarze przypominają raczej turystów, którzy udali się na najwspanialszą wycieczkę w życiu, niż jednego z Mistrza Kontynentów, którzy przystąpią do turnieju. – Jestem zachwycony tym, że udało nam się zagrać z taką firmą jak Espanyol. Mieliśmy okazję zmierzyć się z całkowicie innym stylem futbolu, niż w swoich rodzinnych stronach. W Nowej Zelandii preferuje się raczej piłkę fizyczną, tutaj było zupełnie inaczej. – twierdzi

Trener Auckland wie co mówi – wszak jest barcelończykiem z urodzenia, jednak od 1998 roku przebywa w Nowej Zelandii, gdzie najpierw jako piłkarz reprezentował barwy „City”, by od 2008 roku prowadzić drużynę jako pierwszy trener.

Nowozelandczycy przegrali z drużyną Espanyolu, złożoną z zawodników pierwszej i drugiej drużyny 0:1. Mimo to hiszpański trener najlepszej drużyny Oceanii jest zadowolony ze swoich piłkarzy:

- Jestem bardziej zadowolony z pierwszej części meczu i rozumiem przyczyny, które sprawiły, że zawodnicy zagrali gorzej w drugiej połowie. Podróż z Nowej Zelandii do Katalonii trwała kilkanaście godzin, różnica czasu jest ogromna i dlatego mimo porażki, dostrzegam więcej pozytywów niż minusów w grze mojej drużyny. Uważam, że jesteśmy gotowi na Raję! – zapowiada.

Fragmenty meczu z Espanyolem: 

Z drużyną podczas europejsko-afrykańskiego tournee przebywają miejscowi dziennikarze. Nie mają wiele „łączników”, które spoiłyby nowozelandzką piłkę z hiszpańską, dlatego nie lada gratką była rozmowa z rodzicami Alberta Riery – zawodnika, który jeszcze do niedawna grał w barwach Auckland. 7. października podpisał kontrakt z Wellington Phoenix – jedynym nowozelandzkim klubem w A-League. Wcześniej dla City zaliczył 60 spotkań.

Rodzice jednego z najlepszych zawodników ostatnich dwóch sezonów w nowozelandzkiej ASB Premiership łamaną angielszczyzną tłumaczyli jak bardzo dumni są ze swojego syna: - Rozpiera nas duma, że syn odnalazł się w takim miejscu na Ziemii, gdzie może profesjonalnie grać w piłkę. Przeniósł się do Wellington, które jest największym i w pełni profesjonalnym klubem w Nowej Zelandii. Trzymamy za niego kciuki! – twierdzi ojciec zawodnika.

Z pobytu Mistrza Oceanii na klubowym Pucharze Świata powstanie oficjalne DVD, pokazujące atmosferę wielkiego turnieju z bliska. Kamery towarzyszą piłkarzom od samego momentu wylotu z Auckland i miejmy nadzieję, że będą towarzyszyć dłużej niż do pierwszego meczu z Mistrzem Maroko.

W przypadku wygranej z Raja Casablanca, City zagrają z Mistrzem strefy CONCACAF, meksykańskim Monterrey, w którego barwach gra m.in. znany z europejskich boisk Humberto Suazo.

Będziemy Was na bieżąco informować jak przebiega wielka przygoda nowozelandzkich piłkarzy w Maroko!

 
  • dodano: 09.12.2013 10:56
  • autor: Adam Kotleszka
  • Komentarzy ()
 
 

Partnerzy