Maroko zakochane w Ronaldinho ale dziś kibicować będzie Rajy

Już dziś wieczorem całe Maroko zjednoczy się, aby dopingować Raja Casablanca w półfinale Klubowych Mistrzostw Świata przeciwko Atletico Mineiro. Dla fanów w północnej Afryce wielkim przeżyciem był sam fakt, że nazwisko „Ronaldinho” figuruje w składach na ten turniej. Dziś Brazylijczyk wybiegnie na boisko przeciwko ich drużynie, ale i bez tego stadion w Marrakeszu będzie wypełniony po brzegi.

Wielki sen Raja Casablanca trwa. Marokański zespół w swoim zaledwie drugim występie na światowym czempionacie, robi dotychczas furorę, która może skończyć się nawet w finale, gdzie czeka już wielki Bayern Monachium.

13 lat musieli czekać fani Casablance na udany występ przeciwko najlepszym drużynom z całego świata. W 2000 roku turniej całkowicie nie udał się drużynie Rajy. 3 mecze i 3 porażki, to wynik, który można dzisiaj zrównoważyc. W dotychczasowych dwóch spotkaniach Raja wygrywała z Auckland City i meksykańskim Monterrey. Jednym z bohaterów tamtego spotkania był marokański bramkarz, Khalid Askri, który bronił w niesamowitym stylu kilka sytuacji.

Pomimo kilku wzlotów i upadków w tamtych spotkaniach, Raja wygląda na coraz silniejsza drużynę. Oprócz bramkarza furorę na turnieju robią Mohsine Moutaouali i Mouhssine Iajour. Kolejnym plusem po stronie Marokańczyków, będzie publika, która z pewnością znów zgotuje niesamowitą atmosferę, która będzie sprzyjać gospodarzom.

Dotychczas Raja swoje mecze rozgrywala w Agadir, a dziś przenosi się na stadion w Marrakeszu, który może pomieścić jeszcze więcej widzów. Szykuje się więc jeszcze większa impreza niż w dotychczasowych dwóch spotkaniach.

Atletico Mineiro od tygodnia przebywa w Maroko, ale dopiero dzisiaj rozegra swój pierwszy mecz. Mistrz Ameryki Południowej podobnie jak Bayern Monachium był rozstawiony i do rywalizacji włącza się w półfinale. Dotychczas kibice w Maroko mogli się emocjonować Ronaldinho podczas… treningów. Brazylijczyk dawał istny pokaz wirtuozerii i już kilka filmików krąży po internecie.

Goście są przygotowani na gorące przyjęcie, ponieważ nie inaczej zachowują się fani w Ameryce Południowej. W połowie lipca na stadionie w Belo Horizonte, podczas finału Copa Libertadores było równie gorąco, a mimo to udało się wygrać. Obok Ronaldinho w drużynie z Belo Horizonte największymi gwiazdami są Jo, Diego Tardelli i Fernandinho. Dużą renomą w krajowej lidze cieszy się też golkiper, Victor, jeden z bohaterów ostatniego Copa Libertadores.

To będzie czwarty pojedynek brazylijsko-afrykański w klubowym czempionacie. Ameryka Południowa prowadzi w tym starciu 2:1, po tym jak Corinthians w pierwszym turnieju w historii, wygrywali z Raja Casablanca i w 2012 z Al-Ahly. Jedyne zwycięstwo afrykańskiej drużyny to triumf TP Mezaembe, które wygrało z Internacionalem 2:0 w 2000 roku.

Raja może wyrównać osiągnięcie Corinthians, który dotąd jako jedyny aktualny mistrz swojego kraju, wygrywał Klubowe Mistrzostwo Świata.

- Niektórzy twierdzą, że Maroko to Brazylia Afryki. Niech tak będzie, dziś obejrzymy mecz pomiędzy południowoamerykańską Brazylią, a tą północnoafrykańską. – opowiadał barwnie pomocnik Rajy, Chemseddine Chtibi. – To dla nas również wielka okazja stanąć twarzą w twarz z tak wielkimi nazwiskami, jak Ronaldinho. To wielki piłkarz i każdy zawodnik na świecie marzy, żeby dzielić z nim boisko. Pokażemy, że potrafimy grać w piłkę! - zapowiadał ochoczo Chtibi.

Środkowy obrońca Atletico, Gilberto Silva docenia klasę rywala: - Nie jestem zaskoczony, że to właśnie Raja zagra z nami w półfinale. Każda drużyna, która zakwalifikowała się do tego turnieju, to Mistrz. Nie możemy oczekiwać, że zwycięstwo w tym meczu samo do nas przyjdzie, tylko dlatego, bo jesteśmy faworytem. Nawet jeżeli zagramy na swoim najlepszym poziomie, nie możemy mieć gwarancji sukcesu. Wiele czynników wpływa na przebieg mecz piłki nożnej. Taktycznie Raja to bardzo dobrze przygotowana drużyna – ich formacje grają blisko siebie i łatwo wyprowadzają dzięki temu kontrataki. – opisywał dokładnie gracz z Belo Horizonte. – Musimy być skoncentrowani na 100%!

Półfinał Klubowego Pucharu Świata Raja Casablanca – Atletico Mineiro rozpocznie się o 20:30 polskiego czasu w Marrakeszu

 
  • dodano: 18.12.2013 16:29
  • autor: Adam Kotleszka
  • Komentarzy ()
 
 

Partnerzy