Meksykanie roznieśli zespół z Egiptu

W turnieju takim jak Klubowy Puchar Świata są potrzebne mecze o piąte miejsce. Bez większej presji zawodnicy Al-Ahly i Monterrey pokazali otwarty futbol, momentami trochę beztroski, ale co najważniejsze - z dużą liczbą goli.

Właściwie od pierwszych sekund na boisku oglądaliśmy pochwałę ofensywnego futbolu. W 2. minucie w dogodnej sytuacji z bliska przestrzelił Motaeb, a 60 sekund później wynik otworzyli już gracze Monterrey. Świetne zachowanie doświadczonego Humberto Suazo we własnym polu karnym, który najpierw przyjął piłkę pod kryciem dwóch rywali w polu karnym, a potem posłał kapitalne podanie między nimi do Neriego Cardozo, który lekkim, acz bardzo precyzyjnym strzałem pokonał Sherifa Ekramy’ego.

5 minut później było już 1:1 Emad Motaeb mocnym uderzeniem z ostrego kąta, posłał piłkę między nogami Jose Ibarry. Trener Jose Cruz zdecydował się na zmianę w meksykańskiej brace i broniącego w pierwszym meczu Orozco, zmienił właśnie Ibarra.

Cesar Delgado strzelał już bramki w Klubowym Pucharze Świata, kiedy przed rokiem Monterrey grało z… Al-Ahly. Na listę strzelców wpisał się również w 22. minucie meczu, ponownie wyprowadzając Los Rayados na prowadzenie.

W 27. minucie Sherif Ekramy „pozazdrościł” wpadki koledze z drugiego końca boiska i przepuścił mocny, lecz skierowany w sam środek bramki strzał Leobardo Lopeza. Egipcjanin zachował się w tej sytuacji kuriozalnie, ale wynik był coraz bardziej nieubłagany – 3:1 dla Monterrey. Bramkarzowi Al-Ahly trzeba jednak oddać, że w 30. minucie zrehabilitował się broniąc w dobrym stylu petardę Humberto Suazo z rzutu wolnego.

Pod koniec pierwszej części najpierw Cardozo przegral pojedynek oko w oko z bramkarzem rywali, ale w ostatnie minucie pierwszej odsłony swoje nazwisko na liście strzelców umieścił w końcu Humberto Suazo. Doświadczony Chilijczyk wykorzystał rzut karny podyktowany po faulu na Lopezie.

W przerwie Mohamed Youssef nieco zmobilizował swoich graczy do ofensywy i w 55. minucie Waleed Soliman uderzył niemal z linii pola karnego, ale Ibarra, który nie miał wiele pracy w pierwszej części, tym razem spisał się bez zarzutu.

Ozdobą spotkania był gol na 5:1 z 65. minuty. Błyskawiczna akcja, rozegrana z pierwszej piłki pomiędzy trojką Lopez – Suazo – Delgado i ten ostatni nie pomylił się w sytuacji sam na sam. Losy tego meczu były już właściwie rozstrzygnięte.

Mimo fatalnego wyniku, na trybunach świetnie bawiła się duża grupa kibiców Al-Ahly. Z oczywistych względów egipska drużyna miała dużo większe grono kibiców od Meksykanów, którzy jakby nie zważając na boiskowe poczynania, świętowali rozczarowujący przecież, udział w Klubowym Pucharze Świata.

Dla egipskiej ekipy to już czwarte z rzędu przegrane spotkanie podczas klubowego czempionatu. Co więcej, w żadnym z tych meczów nie udało się strzelić choćby bramki.

Al-Ahly – Monterrey 1:5

Bramki: 8. Moteab – 3. Cardozo, 22. Delgado, 27. López, 45. Suazo (kar.), 65. Delgado
Kartki: 43. Fathy (ALA), 82. Rabia (ALA) – 39. Juárez (MNT)

Al Ahly SC: Ekramy – Fathy, Gomaa (C),Shedid (46. Samir), Naguib – Rabia, Ahmed, Trezeguet – Moteab (68. Gamal), El Said, Soliman (66. Shokri) Rezerwowi: Rahil, Fadil, Nabil, Shokri, Monem, El Saoud, Gamal, Hamdy, Saad Samir, Abo Trika, Ashour, Da Sylva

CF Monterrey: Ibarra – Basanta (C), López, Osorio – Meza, Chavez, Juárez (85. A. Garcia), Silva (89. Zavala), – Cardozo (78. Arellano), Delgado – Suazo Rezerwowi: Orozco, de Jesús, G. Madrigal, L. Cárdenas, O. Garcia, A. García, M. Gracia, Zavala, Acosta, Moreno, Hernandez, Arellano

Sędziowie: Geiger – Hurd, Fletcher

 
  • dodano: 18.12.2013 22:17
  • autor: Adam Kotleszka
  • Komentarzy ()
 
 

Partnerzy