Raja Casablanca – Auckland City na początek zmagań w Klubowych Mistrzostwach Świata

Spotkaniem marokańskiego Raja Casablanca z nowozelandzkim Auckland City rozpoczniemy dziś zmagania w Klubowym Pucharze Świata. Zwycięska ekipa awansuje do kolejnej fazy turnieju, gdzie czeka już meksykański Monterrey CF, a w ewentualnej dalszej rundzie, Atletico Mineiro z Ronaldinho na czele.

Wrócić na drogę zwycięstw po miesiącu porażek. – oto cel marokańskiej drużyny na dziś. Raja ostatnie zwycięstwo zaliczyła 9. listopada, wygrywając na własnym stadionie z AS Sale. Kolejne pięc spotkań to aż 4 porażki i zaledwie remis w derbach miasta z Wydad – przedostatnią drużyną w tabeli marokańskiej Batola Pro.

Fatalne występy drużyny skutkowały zwolnieniem trenera Mohammeda Fakhira, twórcy sukcesów Raji i człowieka, który doprowadził drużynę do tytułu Mistrza Maroka. W miejsce zwolnionego trenera przyszedł Tunezyjczyk, Faouzi Benzarti, który ma doświadczenie w prowadzeniu tunezyjskich drużyn oraz reprezentacji tego kraju. Ewentualne zwycięstwo Raji w dzisiejszym spotkaniu, byłoby historycznym wyczynem. Dotychczas piłkarze z Maroka raz występowali w Klubowych Mistrzostwach Świata – 13 lat temu przegrali wszystkie 3 spotkanai grupowe i odpadli z rywalizacji. Trzeba przyznać, że rywali mieli doborowych: Real Madryt, Corinthians i Al-Nasr. Choćby jedno zwycięstwo w tegorocznym Pucharze, byłoby wielkim sukcesem dla kraju, który długo czeka na znaczące osiągnięcia swoich piłkarzy.

W nieco lepszej formie zdają się być piłkarze Auckland City, którzy prowadzą w tabeli nowozelandzkiej ASB Premiership. Nie mają jednak dobrych wspomnień z dwóch ostatnich Pucharów, gdy odpadali już po pierwszym spotkaniu. W 2011 roku lepsza okazała się japońska Kashiwa Reysol, a rok temu również rywal z J-League, Sanfrecce Hiroszima. Navy Blues, jak nazywa się w Nowej Zelandii drużynę City będą sięgać pamięcią raczej do roku 2009, gdy w Emiratach Arabskich wygrali dwa spotkania – z Al-Ahli i TP Mazembe.

Piłkarze z Nowej Zelandii przyjechali do Maroka bardzo zmotywowani. Fani w kraju są coraz bardziej fanatycznie nastawieni do futbolu i co za tym idzie, bardziej wymagający. Sukces reprezentacji na Mundialu w RPA sprawił, że również od klubów oczekuje się przyzwoitych wyników. Hiszpański trener, Ramon Tribulietx będzie starał się zestawić najmocniejszy skład przeciwko drużynie Raji, choć dużym bólem głowy jest niedawne odejście dwóch czołowych zawodników – Alberta Riery i Manela Exposito. Hiszpanie odeszli odpowiednio do występującego w A-League Wellington Phoenix i belgijskiego KAS Eupen.

Obie drużyny łącznie pieć razy grały na Klubowych Mistrzostwach Świata, ale zaliczyły łącznie tylko dwa zwycięstwa w dziesięciu meczach – obie były udziałem Auckland City we wspomnianym turnieju w 2009 roku, gdzie Kiwi zajęli historyczne, piąte miejsce. Marokańczycy mogą tylko pomarzyć o takim sukcesie, bo na razie ich bilans to 3 mecze i 3 porażki.

- Auckland City grali w tych zawodach już kilkakrotnie i mają spory bagaż doświadczeń. My zrobimy wszystko co w naszej mocy, żeby wygrać. Jakikolwiek inny wynik niż zwycięstwo będzie wielkim rozczarowaniem w kraju. Fani futbolu w Maroku mają dość porażek, więc włożymy całe nasze serca w to, żeby dostarczyć im trochę otuchy. – tak zagrzewał do walki swoich kolegów obrońca Raji, Mohamed Oulhaj.

- Zagramy w kraju, gdzie ludzie mają bzika na punkcie piłki. Atmosfera tam będzie fantastyczna, a my musimy wspiąć się na nasze wyżyny, żeby coś osiągnąć. Raja to jeden z najbardziej utytułowanych klubów w całej Afryce, wiele razy byli Mistrzami w swoim kraju. Będziemy czerpać przyjemność z tego, czego doświadczymy w Afryce, ale chcemy być równorzędnym rywalem i zagrać dobre spotkanie. – twierdził przed meczem Ramon Tribulietx.

Spotkanie Raja Casablanca – Auckland City zostanie rozegrane na Agadir Stadium o 20:30 polskiego czasu.

 
  • dodano: 11.12.2013 15:06
  • autor: Adam Kotleszka
  • Komentarzy ()
 
 

Partnerzy