W cieniu półfinału: Al-Ahllly kontra Monterrey

W cieniu drugiego półfinału Klubowych Mistrzostw Świata, wczesniej rozegrane zostanie spotkanie o piąte miejsce w turnieju. W pojedynku przegranych ćwierćfinalistów, Al-Ahly podejmie Monterrey i chociaż gra idzie tylko o trzecie miejsce od końca, spodziewamy się, że bez większej presji, obie drużyn stworzą ciekawe widowisko.

Grający po raz piąty w turnieju Egipcjanie, mieli nadzieję na poprawienie trzeciej pozycji z 2006 roku. Porażka z Guangzhou Evergrande w ćwiericnale zmusiła Faraonów do obniżenia ambicji. Co ciekawe celem nie jest teraz samo w sobie piąte miejsce, tylko zapewnienie godnego końca kariery legendzie egipskiej piłki. Mohamed Aboutrika zamierza zawiesić buty na kołku, a koledzy zgodnie potwarzają, że walczą teraz przede wszystkim dla niego.

Aboutrika przełożył koniec kariery, żeby móc po raz ostatni wziąć udział w wielkim turnieju. Pomocnik nie jest jedynym zawodnikiem, który zbliża się nieuchronnie do końca piłkarskiej przygody. Wael Gomaa, Sherif Ekramy, Sherif Abdelfadeel, Emad Mateab i Mohamed Naguib – wszyscy są już dawno po 30-stce i dla wielu może to być ostatnia okazja do gry w tak wielkim turnieju.

Drużyna Monterrey bardzo mocno zawiodła. Meksykanie mieli być czarnym koniem turnieju, a swoje mocarne plany musieli zweryfikować już po pierwszym meczu i pechowej porażce w dogrywce z gospodarzami turnieju, Raja Casablanca.

Walka o piatę miejsce dla Los Rayados nabiera większego znaczenia, że przez słabą postawe w rodzimej lidze, nie zakwalifikowali się nawet do Ligi Mistrzów CONCACAF w przyszłym roku i za rok o tej porze, Klubowy Puchar Świata obejrzą zaledwie w telewizji.

Szkoleniowiec Monterrey, Jose Guadelupe Cruz po przegranej z Raja stwierdził: - To koniec pewnej epoki w meksykańskim futbolu. Dla nas nastał właśnie czas, żeby otworzyc nową historię, która rozpoczyna się piątym miejscem w tak wielkim turnieju.

18 zawodników (7 z Monterrey, 11 z Al-Ahly) pamięta starcie obu ekip w Klubowym Czempionacie sprzed roku, gdy Meksykanie wygrali 2:0. Jedną z bramek strzelił wówczas Cesar Delgado, który dzisiaj również ma szansę na poprawienie dorobku.

- Spotkanie z Monterrey nie będzie tak łatwe, jak wyobrażają sobie niektórzy u nas w kraju. Jesteśmy mocno rozdrażnieni po przegranej z Guangzhou, która przyszła zdecydowanie za łatwo. – twierdzi szkoleniowiec egipskiej drużyny, Mohamed Youssef i kontynuuje. – To nie będzie dla nas tylko formalność, tylko bardzo ważne spotkanie. Chcemy przerwać serię przegranych meczów w rywalizacji o piąte miejsce. Dotychczas graliśmy tam dwa razy i za każdym razem, rywal okazywał się lepszy. Chcemy udowodnić, że jesteśmy na tyle mocni, żeby w końcu być piątą drużyną świata. – kończy.

Cruz również nie lekceważy tego spotkania: - Wychodzimy z takim samym nastawieniem, jak przed meczem z Raja Casablanca. Afrykańskie i Arabskie drużyny mają to do siebie, że na boisku prezentują ogromną dawkę energii i motywacji. Nie inaczej będzie pewnie tym razem, ale to my wygramy i zajmiemy piąte miejsce. – zapowiada odważnie.

Spotkanie Al-Ahly – Monterrey rozpocznie się o 17:30 polskiego czasu.

 
  • dodano: 18.12.2013 15:10
  • autor: Paweł Stolarczyk
  • Komentarzy ()
 
 

Partnerzy