Cracovia     Górnik Zabrze     Jagiellonia Białystok     Korona Kielce     Lech Poznań     Lechia Gdańsk    Legia Warszawa     Piast Gliwice    Podbeskidzi Bielsko-Biała    Pogoń Szczecin    Ruch Chorzów    Śląsk Wrocław    Widzew Łódź    Wisła Kraków    Zagłębie Lubin    Zawisza Bydgoszcz

Poległy Wisła i Lech, ale nie Bełchatów! Koniec serii Jagiellonii!

Jagiellonia w lidze pozostawała niepokonana od sierpnia tego roku. Przez ten czas białostoczanie nie przegrali 7 kolejnych ligowych potyczek, mierząc się m.in. z Wisłą Kraków czy Lechem Poznań. Kto by się spodziewał, że licznik wyhamuje na Bełchatowie...

Jeżeli jednak rozebrać na czynniki porażkę gospodarzy z drużyną Kamila Kieresia, to daje się znaleźć kilka całkiem racjonalnych wyłumaczeń. Dokładnie 4 – bo tylu obrońców lub defensywnych graczy Jagiellonii nie mogło dzisiaj zagrać. Najważniejszym jest Michał Pazdan, który wypada już najprawdopodobniej do końca rundy ze względu na kontuzje. Podobny los spotkał Filipa Modelskiego i Radosława Jasińskiego. Za kartki pauzować z kolei musiał Martin Baran.

Probierz zaskoczył wszystkich wystawiając w wyjściowej jedenastce Tomasza Porębskiego i Adama Waszkiewicza. Ten pierwszy w Ekstraklasie ostatnio zagrał... ponad rok temu, a ostatnie miesiące spędził w II-ligowych Wigrach Suwałki, z którymi wywalczył awans. Z kolei Adam Waszkiewicz grał dzisiaj dopiero po raz drugi w sezonie.

Atmosfera przed meczem nie zwiastowała smutnego zakończenia poniedziałku. Okolicznościowymi upominkami uhonorowani zostali Alexis Norambuena, który siedział dziś na ławce Bełchatowa, a w Jagiellonii swego czasu rozegrał 146 spotkań w Ekstraklasie, co jest wciąż niepobitym rekordem w historii tego klubu. Rafał Grzyb otrzymał koszulke z numerem „200”, bo za sobą miał już dwie setki meczów w klubie z Podlasia. W końcu z zespołem oficjalnie pożegnał się Dani Quintana, który wrócił z Półwyspu Arabskiego do Białegostoku, żeby zdać mieszkanie i przy okazji zobaczył jak prezentuje się w pełni otwarty obiekt Jagi.

I na tym szczęśliwe numerki u gospodarzy się skończyły, bo w 22. minucie bramkę numer „400” w Ekstraklasie dla Bełchatowa zdobył Bartosz Ślusarski. Kompletnie rozklepana defensywa gospodarzy, pozwoliła napastnikowi gości głową skierować piłkę do pustej już bramki.

Podopieczni Kamila Kieresia rozegrali dzisiaj jedno z najlepszych taktycznie spotkań w Ekstraklasie. Bardzo mądrze przesuwali się z defensywy do ataku, a gdy Jagiellonia atakowała, stawiali potężne zasieki, że nawet Mateusz Piątkowski nie miał dzisiaj klarownej okazji do zdobycia bramki.

Najskuteczniejszy strzelec zespołu Probierza najlepszą okazję do zdobycia gola miał tuż przed zdobyciem bramki przez gości. W 21. minucie uderzył głową po dośrodkowanie Tuszyńskiego z lewego skrzydła, ale piłka musnęła tylko słupek od zewnętrznej strony i opuściła boisko.

Pomocnik Jagiellonii sam również mógł pokonać Arkadiusza Malarza, ale tuż po upływie godziny gry, doświadczony golkiper Bełchatowa odbił piłkę ponad bramkę, po potęznej bombie Tuszyńskiego.

W końcówce Michał Mak mógł jeszcze dobić gospodarzy, ale zabrakło mu nieco zimnej krwi, gdy w 77. minucie w świetnej okazji, uderzył ponad bramką Drągowskiego. Młody pomocnik Bełchatowa należał tego dnia do najlepszych na boisku i kilkakrotnie przysporzył nie lada problemów eksperymentalnej defensywie Jagi.
Dzięki 3 punktom przywiezionym z Podlasia, Bełchatów awansował już na 4. miejsce w lidze, tuż za dzisiejszym rywalem. Jaga podopiecznych Kieresia wyprzedza teraz już tylko o punkt, a dystans do prowadzącej Legii zwiększył sie do trzech.

14. kolejka Ekstraklasy
Jagiellonia Białystok – PGE GKS Bełchatów 0:1
22’ Ślusarski

Kartki:   48. Gajos (JAG), 70. Pawłowski (JAG) – 18. Telichowski (BCH), 74. Poźniak (BCH), 88. Mójta (BCH)

Jagiellonia Białystok: Drągowski – Waszkiewicz, Madera, Porębski (78. Mystkowski), Wasiluk – Dzalamidze (84. Frankowski), Romanczuk (55. Pawłowski), Grzyb (C), Gajos, Tuszyński – Piątkowski.
Rezerwowi: Słowik – Straus, Leimonas, Tymiński, Frankowski, Mystkowski, Pawłowski.

PGE GKS Bełchatów: Malarz (C) – Basta, Baranowski, Telichowski, Mójta – Wroński (69. Prokić), Rachwał, Szymański (82. Baran), Poźniak, Michał Mak – Ślusarski.
Rezerwowi: Zubas – Norambuena, Witasik, Baran, Prokić, Wacławczyk, Bartosiak.

Sędziowie: Główny: Szymon Marciniak (Płock)
Asystenci: Paweł Sokolnicki, Tomasz Listkiewicz

 Widzów: 12 307

Sprawdź twitter autora: @Adam_Kotleszka

 
  • dodano: 03.11.2014 23:06
  • autor: Adam Kotleszka
  • Komentarzy ()
 
 

Partnerzy